Wczoraj obejrzałem na jednej polskiej stacji dokument, a raczej moim zdaniem parodię dokumentu, traktującą o zagrożeniach płynących z sieci, z szczególnym uwzględnieniem naszych małych pociech. Nie będę tutaj rozwodził się nad tragicznym poziomem dziennikarskim tego filmu bo łamał on wszelkie normy przyzwoitości i zwykłej dziennikarskiej obiektywności. Jednak stronnicze pokazanie gier komputerowych szczególnie mnie oburzyło i nie ukrywam że także zasmuciło jako fana tej formy spędzania wolnego czasu.
Przecież na rynku funkcjonuje wiele darmowych i płatnych wartościowych gier dla dzieci. Dlaczego ci dziennikarze nie zajęli się tym co dobre, ale bez dosłownie żadnych dowodów wytoczyli najcięższe działa przeciw grom komputerowym? Czy oni nie widzą że gry pomagają dzieciom uczyć się języków i matematyki, zawierać nowe znajomości, opanowywać potrzebne umiejętności i miło spędzać wolny czas zamiast się nudzić? Najwyraźniej dla nich to wszystko jest obojętne, liczy się tylko szybkie przygotowanie badziewnego dokumentu który podnieci niewykształconą publikę.
Założę się że ci dziennikarze sami ledwo obsługują najprostsze gry karciane typu pasjans:p